Jadem zmazany okropnie poczerniał

I zarumienił się rdzą, pozieleniał;

A druga strona, jeszcze niedotknięta

Śliną wężową, czysta jak tasaki

Świeżo na krętym brusie246 pociągnione.

Wchodzi Żołnierz.

Co słychać?

ŻOŁNIERZ

Panie! wszystko zawichrzone

Na polu walki jak w burzliwej chmurze.