Już noc, panowie.

KANCLERZ

Nie... to czarna chmura

Wisi nad zamkiem. Poradź się spokojnie

Twego sumnienia, czego wartą córa,

Dla której matka taką śmiercią kona?

BALLADYNA

Wy ją osądźcie.

KANCLERZ

Niech twoja korona