Spoić i życie wlać w ostygłe jego piersi;
Ale ty wiesz, co to za męka dla nas,
Kiedy, podobne kwiatom, musiemy składać
Rumieniec nasz i piękne barwy wiosny,
I do kamieni białych podobne leżyć
W głębiach jeziora. Taką ja wtenczas byłam.
Musiałam leżeć na dnie, ani się płocho58
Na światło dnia wyrywać. Na pół martwego
Wyniosłam drzącą59 ręką i przez otwory
W lodzie wybite rzucam: sama boleśnie