Chciało się matce dać złotego zięcia...

BALLADYNA

Ach! słychać jakiś tarkot na rozłogu,

Jedzie gościńcem dwór jakiegoś księcia.

Pięć koni... złota kareta... ach kto to?...

Jedzie aleją... Jak to pięknie złoto

Między drzewami błyska!... Ach! mój Boże,

Co im się stało?... śród naszego mostu

Powóz prrr... stanął... i ruszyć nie może...

WDOWA