Pokazywały w podwojach, kołpaki205,
Konfederatki206, czapki i rogate,
I krągłe, i kapuzy207, i pakłaki208,
I owe jeszcze uszami skrzydlate,
Co ekonomów są laurem. Gdy taki
Rój czapek i rój północnych latarek
Zjawił się, rzekł ksiądz: „ja jestem ksiądz Marek!”
Wstrzymał się — powiódł okiem po Staroście.
Zmarszczył się... i rzekł: „dla Kozaka Sawy209,
Który się bije z chłopami na moście,