Pozwól! że z niego tę cielesność zwlekę,

Która tu krwawi ducha jak obroża,

A zaś mu w duszę ognistą przeleję

Rozpacz, co wszystko łamie, i nadzieję.

„Biada, kto daje ojczyźnie pół duszy,

A drugie tu pół dla szczęścia zachowa;

Oboje w nim Bóg swym piorunem skruszy,

I padnie kiedyś w popiół taka głowa!

Żadną łzą taki Boga nie poruszy,

W modlitwie nigdy już nie znajdzie słowa,