Wyznać, żem wielki, że w sławę płyniemy...

Lecz rzekł: Niech idzie tam, gdzie my idziemy.

Ha! ha! Mój wieszczu! Gdzież to wy idziecie?

Jaka wam świeci! gdzie? portowa wieża?

Lub w Sławiańszczyźnie bez echa toniecie,

Lub na koronę potrójną Papieża

Piorunem myśli podniesione śmiecie

Gnacie. — Znam wasze porty i wybrzeża!

Nie pójdę z wami, waszą drogą kłamną —

Pójdę gdzie indziej! — i lud pójdzie za mną!