Sawa ze smutną pogadał Swentyną;

Ta szła do groty zaraz — i z lodowni,

Kędy Calińskich było stare wino,

Dawny zabytek szlacheckiego mienia569,

Dostała spoić czem głowę kurenia —

To jest poetów i starszynę570. Potem

Poszła osiadłać rumaka Sawynie571.

Grzywę mu białą przeplatała złotem

Oraz kwiatkami, co na eglantynie572

Kwitną. — Pod żadnym Araba namiotem