Dęby i sosny i brzozy rodzime

Odbite w stawów podolskich krysztale

Reprezentują mi nową Solimę636.

Z krzyżami złotych miast i wież nie walę,

Dla prawdy nagiej wielką mam estymę,

Do rymu nigdy sensu nie naginam,

Nie tworzę prawie nic, lecz przypominam.

Więc Mnemozyno637, pomóż... niech przypomnę,

Gdzie mój bohater został? — Rzecz nie lada!

Człowiek, co takie podróże ogromne