U Chana Krymu, u Kierim Giraja714;

Gotuje się więc z mową — i zaczaja.

Przypomniał wszystkie sobie z retoryki

Figury; Chana chce podejść wymową —

Przypominając, wyszedł na brzeg dziki,

Gdzie słońce było mu nad samą głową.

Z dala szum morza i żurawiów715 krzyki

I Bakczysaraj716 z koroną palmową,

Z minaretowym lasem, stał pod górą,

Lekko gołębi migocących chmurą