Na piasku żadna nie została zmaza,

Tylko ten ogień, jak piekielna wieża,

Tylko ta główka leżąca na ziemi

Z oczkiem niebieskim i z koralowemi

Ustami... Oczka otworzyła, żywa,

Na Beniowskiego głos; ten leciał z krzykiem,

Jak rycerz, który strasznych wież dobywa,

Wołając... polskim wołając językiem:

„Stójcie! to zemsta jest jakaś straszliwa!

To pewnie jaki Basza z sercem dzikiem,