Niech mówi, co chce — a ja dalej jadę

Z tym poematem, powieścią lub bajką

I w miniaturze ten bój, jak Izabej735,

Dam — lecz z szacunkiem zawsze dla płci słabej.

Więc, jak mówiłem, już chmura babuszów

Czerwonych nagle zaćmiła powietrze;

Świstać zaczęły smutnie koło uszów736

Jak afrykański tuman, gdy się zetrze

Z tumanem. Na kształt pierwszych karteluszów737

Pantofle naprzód przyleciały leksze738,