Pioruny wchodzą jak nawałnic wodze,

Spotkawszy kościół powietrzny — na drodze.

Potem bóg Perun, wróciwszy w Łotysze,

Puszczom i sosnom blady opowiada:

„Na chmurach się tam las krzyżów761 kołysze,

I kościół w chmurach stoi i nie spada —

Choć ja i wichry, — moi towarzysze,

Ja i me dzieci, piorunów gromada,

Bierzem go w ręce, w skrzydła, z kolumn rwiemy

I tu na puszcze litewskie niesiemy.