Spojrzawszy i te dziwne malowidła

Ujęte w różne klucze i nawiasy,

Gdzie A chwytało wielkie B za skrzydła,

Skręcił na palec wąsy dwa jak pasy,

I twarz mu dziwnie pomarszczona zbrzydła,

I ząb mu koci zaczął o ząb zgrzytać;

Na co pan poseł rzekł: — „Nie umie czytać!”

Ani przypuścił, by Pan na Nieświeżu

Nie umiał pisać, czekał więc responsy770.

Wtem przyniesiono wielki pilaw771 ryżu;