A Chan odwrócił oczy, gdzie Moskalik

Mały, od Kassi ruskiej850 darowany,

Kozaczka851 trzepał i na kształt się kalek

W powietrzu rzucał, cały połamany,

Zda się, że osa lub torban852 ruchawy,

Mający czapkę, buty i rękawy...

W Chana się oczach spitych zdaje czasem,

Że torban skacze sam — w różne prysiudy853,

Że czworo goleń ludzkich ma za pasem,

A wszystkie w torban chowa, jak do budy;