Z jaskółczych gniazdek uwitą koronę,
A w suchym piasku ponadmorskim stopy.
Huczał w niej sufit, gdy morze szalone
Rzucało wrące na piasek ukropy.
W takiej to wieży smutnej przebył trzy dni,
Czwartego... tu się poemat rozwidni, —
Czwartego ranka skrzypnęły zawiasy,
A jeszcze ranna panowała szarza872,
Dopiero morza srebrzyły się pasy
W srebro przed wschodem, gdy ktoś z korytarza