Szła świszcząc — oczy mająca z krwawnika902,

A dziwnie biały nóż zamiast języka...

I raz, jak mówią, krwawa upiorzyca

O samej przyszła północy... z hukami,

W których i piorun był i nawałnica,

I przed Korsunia stanęła wrotami.

W zamku płonęła jedna tylko świéca

U Wernyhory. Wiedzą tylko sami

Szatani, którzy bańkę ze krwi wydmą,

A potem puszczą na świat krwawe widmo,