Bo tyle miał par butów — co konceptów...

Z nim zwykle pani Dafnicka Sybilla,

Która umiała już język francuski,

Gadając piekła raka albo gila,

Choć mówią, że ją król szanował pruski

Z dowcipu. Jakoż raz (o! krotochwila964)

Książę dowodził jej, że polskie kluski

Zowią się wszędzie z drugiej Renu strony

Po towarzystwach wyższych: pedenony.

Z czego ją wtrącił w taki gniew, że z miny