Czyliż nie lepiej, aby w trochę ciała

Oblekli byli marzenia młodości?...

O Trojo! jeszczebyś aż dotąd stała

Pełna cnót dawnych, starych, — i miłości...

Jak dawny kościół cedrowy — spróchniała,

Gdzie jednak Boża woń aż dotąd gości,

A często belka stara w oczach ludu

Rozkwitnie różą lub narcyzem cudu.

Bo i z tych starych łbów szablą naciętych

Mogłaby jeszcze wykwitnąć myśl duża,