Na tę myśl anioł się we mnie uśmiecha

A razem pełny łez... Cóż? nigdzie echa!

Nigdzie!! Tylko ten rym tętniący bieży,

Jakoby w rzymskiej ruinie kaskada,

Co skrzy i błyska i dymi i śnieży,

I płacze i grzmi i jęczy i gada —

I swój nimfowy włos tęczami jeży,

A spodem głazy powoli wyjada

I tak przy słońcu i tak w blask miesiąca,

Jak Chrystus... ciągle w sobie pracująca.