A tylko święta jednym polskim zgonem,

A ja wnet siły dobędę nieznane,

Skrzydła wyrzucę — i wnet na niej stanę...

O bracia moi! kiedy krzyżem leżę

A proszę Boga o kraj, o człowieka —

To mi się zdaje, że tętnią rycerze,

A wróg z piorunem przed nimi ucieka...

Chcę biec — lecz kiedy na blask gwiazd wynidę,

Gwiazdy mię drwiące pytają, gdzie idę.

O gwiazdy zimne, o świata szatany,