Tak jak ty, rzuciłby mi złotem w oczy!...

Nie idzie za tem, by to odrzucanie

Było boskością: ono tak się toczy

Po bitej drodze ludzkiego zwyczaju,

Juk stara Państwa Rzecznickich kareta...

JAN

Tego już, Pani, ja nie panimaju

I śmiech mnie bierze —

IDALIA

Śmiech? że ja, kobieta,