Pewny, że moja Diana zrozumie

To serce jego; i chociaż nie wszędzie

— Bo ona latać po gwiazdach nie umie —

Poleci za nim: to przecież Go w żadnym

Złym losie córka moja nie opuści.

Ona ci będzie, Hrabio, kwiatem ładnym

W domu; przed twoją błyskawicą spuści

Oczy, i będzie płakała — nie wiedząc,

Skąd te łzy, czemu się po licach toczą.

Nigdy cię ona nie obrazi, śledząc