Był żalem, niż wy, że mój Baszkir w zmowie

Z tamtą kobietą drwił z waszego zięcia.

Więc ja rozwidnił Baszkirowi w głowie,

Że on zobaczył waszego dziecięcia

Nieszczęście, i sam zapłakał nad wami

I przyrzekł pomóc wam przeciw tej furii.

Tak jeśli wam to nic, tak my to sami

Zrobimy sztukę. Tak ja na dyżuryi

Przy sobie teraz zatrzymał Kałmuka,

A Baszkirowi kazał jechać w pole.