Smętnie idącą: — już się na pół godzę

Z tą dawną myśli moich Pelejadą —

Wtem — patrzę: jakiś Kałmuk przed nią staje —

Pokorny zda się z razu — czy z doradą

Czy z prośbą?... Słucham, co? — wtem klasły gaje:

Dała mu ręką w twarz — do oczu skacze —

On ją porywa wpół, jak zwierz unosi...

Horor!! puść — konia sam, biegnę, kulbaczę —

Lecę... Jeżeli ten Major się zgłosi

O swego człego do sądu, daj parol