Zła, jak diablica! — U państwa Rzecznickich

Nie można służyć dla zimna a głodu.

A gdzie jest też dom w rękach jezuickich,

To także trzeba płakać bez powodu

Co piątek, albo oczy trzeć cebulą,

Gdy człowiek idzie na mszę za hrabiną. —

A tu się ludzie w domu jakoś tulą

I...

Wpada HRABIA RESPEKT — za nim MAJOR.

SCENA DZIEWIĄTA