Nu tak! pan Fantazy —

Ja przed nim pójdę moją siwą głową

W proch...

FANTAZY

Stój na Boga! — W proch?... Twoje rozkazy

Są jak aniołów.

Do Diany.

Ręka ta szlachetna

Nie była jeszcze moją — dotąd wolna!

Oczarowałaś mnie, jak gwiazda świetna,