Gdy noc głęboka wszystko uśpi i oniemi...

Gdy noc głęboka wszystko uśpi i oniemi1,

Ja ku niebu podniósłszy ducha i słuchanie,

Z rękami wzniesionymi na słońca spotkanie

Lecę — bym był oświecon ogniami złotemi.

Pode mną noc i smutek — albo sen na ziemi,

A tam już gdzieś nad Polską świeci zorzy pręga,

I chłopek swoje woły do pługa zaprzęga,

Modli się. — Ja się modlę z niemi i nad niemi.

Tysiące gwiazd nade mną na błękitach świeci,