odchodzi

Willa włoska — pokój cały zwierciadłami wybity — kobierce — wazony rznięte z lawy, pełne kwiatów — przez okna widać piękną okolicę. — Kordian i Wioletta, młoda i piękna Włoszka

KORDIAN

Duszo! niechaj ci włosy na czole rozgarnę!

Weź mię w twoje ramiona, rozkoszą odkwitnę.

Patrz na mnie! Twoje oczy jasne, skrzące, czarne,

Białka oczu jak perły śnieżystobłękitne.

Gdy rzucasz wzrok omdlony, padam, słabnę, mdleję;

Tak na przesłodkiej róży mrą złote motyle;

A gdy spojrzysz iskrami twych oczu — szaleję!