Rozumiał, że mu doktor jakiś tęgo kuty

Odpowiadał na kwestie — ona trzęsła pióra,

A kardynał rwał włosy i nadrabiał krzykiem;

Papuga odrzucała odpowiedzi ślepe;

Na koniec go zabiła hebrajskim językiem

Krzycząc: «Pappe satan! pappe satan! aleppe98...»

Głupie stworzeńko! Tak to czasem Bóg pozwala,

Że słaby Golijatów rozumu obbala99...

No, mój synu, idź z Bogiem, a niechaj wasz naród

Wygubi w sobie ogniów jakobińskich zaród,