Śpiew huczał we mnie i pode mną...
TRZECI Z LUDU
Idźmy do domu... Jest coś strasznego... tak ciemno...
SCENA IV
Loch podziemny w kościele Św. Jana, wkoło trumny królów polskich, w głębi mały ołtarz. Przed ołtarzem stół okrągły — jedna lampa i krzesło. Prezes spisku sam jeden siedzi za stołem — w czarnej masce i z siwymi jak śnieg włosami... Widać schody prowadzące na górę do korytarzów128 kościelnych, na schodach Szyldwach widny129 do połowy
PREZES
sam
Ciemna jaskinio trumien, znam ja ciebie!
Nieraz w te prochy iskrę myśli kładłem,
Budziłem królów, serca ich odgadłem,