Strój cię świętym wydaje człowiekiem.

Miałeś na cara pogrzeb mowę napisaną.

Wiatr jakiś chorągiewkę okręcił blaszaną,

Obosieczne kazanie przeciw nam obrócił.

Miało być tak w kazaniu: «Naród więzy zrzucił,

Więc przed ziemią Lechitów, ludy, bijcie czołem,

A króle niechaj głowy posypią popiołem

I wyją na ulicach».

SPISKOWCY

Cha! cha! cha!