Że powinniście widzieć czyste serce moje...

Nie przyszedłem was błąkać jak ciemne anioły

Ani się waham myślą przecięty na dwoje,

Jestem cały i jeden... A gdy kraj ocalę,

Nie zasiądę na tronie, przy tronie, pod tronem,

Ja się w chwili ofiarnej jak kadzidło spalę!

Imienia nie zostawię po ciele spalonem,

Tylko echo... i miejsce jakieś wielkie! próżne!

A dzieje będą memu imieniowi dłużne

Pochwałą, a zapłacą tylko zapomnieniem.