do Spiskowych

A wam wszystkim śmiem długie przepowiedzieć życie,

Boście umieli wybrać gwiazdę przewodnika;

Idźcie za srebrną głową w noc niewoli czarną —

We mnie wszystka nadzieja upada i znika;

Boście z tłumu wysiani jak największe ziarno,

A tak mali jesteście... Idźcie! gardzę wami!

Kto nie śmiał się poświęcić, może zdradę knuje?

Więc na znak wzgardy, ludziom okrytym maskami

Rzucam pod nogi życie moje... i daruję...