Przebaczyć wrogom. Bóg ich na ziemi ukarze!

Oj paniczu mój drogi, na cóż tobie było

Ten pistolet przykładać do białego czoła?...

Pamiętam, w lesie oko miesięczne świeciło,

Szedłem, a ciągle za mną ktoś: «Grzegorzu!» — woła.

Szedłem po lesie... nagle widzę me dzieciątko

Na wrzosach, krew czerwona płynie jak rubiny...

KORDIAN

Nie wspominaj mi o tym...

GRZEGORZ