Tłum! tłum! tłum poleciał na ziemię
Jak zwichrzone szpaków stado.
SZATAN
Widzicie tę postać bladą30,
Z mętów kotła już na pół urodną;
Twarz uwiędła i wzrok w czarnym kole;
Paszczę myśli otwiera wciąż głodną,
Wiecznie dławi księgarnie i mole;
I na krzywych dwóch nogach się chwieje
Jak niepewne rządowe systema.