Trzódko moja, bądź spokojna,

Co ma wisieć, nie utonie».

Mały Janek gdzie się chował

Przez rok cały, zgadnąć trudno.

Wsiadł na okręt i żeglował,

I na jakąś wyspę ludną

Przypłynąwszy — wylądował...

Owdzie król przechodził drogą.

Jaś pokłonił się królowi

I dworzanom, i ludowi;