Sam nic nie biorę z sobą — prócz boleści...

X

A byłbym chętnie dał głowę strudzoną

Pod miecz twój; chętnie w ręce twoje złożył

Tę głowę ściętą, ale uśmiechnioną,

Której Bóg nigdy śmiercią nie zatrwożył,

Gdybyś ty jeszcze miał człowieka łono

I nad kościami ludzi się nie srożył,

Gardząc miłości ostatnim spojrzeniem,

Mszcząc się nad kością jak pies nad kamieniem.