A jako pierwszy raz ciało przemogła
I uczyniła swoim wiernym cieniem...
Opowiem. — Ja, Her, powalony grzmotem
Nagle gdzieś w puszczy, pod wieśniaczym płotem
XX
Budzę się. — Straszna nade mną kobiéta15
Śpiewała swoje czarodziejskie runy.
«Ojczyzna twoja — wrzeszczała — zabita;
Ja jedna żywa... A ty zamiast truny16
Miałeś mój żywot. Popiołem nakryta