Czasem pod ziemią idą złotą żyłą,

Aż im się ciemne kurhany20 otworzą,

Jak gdyby słońce pod ziemią świeciło.

Blachy się złote na wzrok ludzki srożą!

Proch ludzki wstaje pod wziętą mogiłą

I w kształt człowieka znowu się układa,

Na nogi wstaje i w proch się rozpada.

XXVII

Oni to widzą... właśnie... gdy gromada

Urąga... śledząc zamyślone czoło.