Lecz cóż to za tętent koni?
Co to za trąby i krzyki,
Którym powietrze przyklasło?
Tam, z drugiej strony kotły słychać Marsa hasło.
Ha! Mój brat Henryk.
Wchodzi DON HENRYK.
DON HENRYK
Gdzie jesteś, Fernandzie?
Dawno cię szukam.
Lecz cóż to za tętent koni?
Co to za trąby i krzyki,
Którym powietrze przyklasło?
Tam, z drugiej strony kotły słychać Marsa hasło.
Ha! Mój brat Henryk.
Wchodzi DON HENRYK.
Gdzie jesteś, Fernandzie?
Dawno cię szukam.