I smętny... takie łzy leje!

Trzeba te nauki schować,

Aż ich serca jęk nie zgłuszy.

Chciałbym was czym udarować,

Ale nie mam nic przy duszy,

Przebaczcie mi, przyjaciele!

Nadzieją się z wami dzielę,

Bo sądzę, że nam z ojczyzny,

Co pewnie tam o nas pamięta,

Przybędą wkrótce okręta,