Odpłacasz?... Jak śmiesz, robaku,

Tego mi właśnie odmawiać,

Czego najwięcej żądałem?

W państwie cię tak traktowałem

Jako brata, jako syna;

Nie czułeś prawie niewoli.

Lecz teraz przyszła godzina,

Że cię twój łańcuch zaboli,

I los cię ukole srogi.

Tu, więźniu z duszą robaczą!