Henryku, a co do ciebie,

To ci powrotu nie bronię.

Wracaj i powiedz w Lizbonie,

Niech się w popiołach zagrzebie,

Bo stracon ratunek wszelki,

Bo jej infant, jej mistrz wielki

Został tu... czyści mi konie.

Niech mu z ratunkiem przychodzą.

DON HENRYK

O! Przyjdą! Klnę się przed światem,