Wykąpana w kwiatów rosie,

Jako perła czysta, biała.

Biała jak srebrne łabędzie

Przy żółci trupiego ciała.

A ten trup — ach, kto on będzie?

Zda mi się, żem go widziała,

Ciągle mi się w oczach roi.

Wchodzi DON FERNAND, z koszem kwiatów i staje nagle przed Feniksaną.

DON FERNAND

Ten trup — tu — przed tobą stoi.