Wchodzi na scenę MULEJ, który przy końcu tej sceny stał za drzewami.

MULEJ

Czekałem, aż się oddali

Feniksana. Pierwszy raz

Od jej oka, od jej kras

Uciekam jak orzeł smętny,

Gdy na słońcu oczy spali.

Fernandzie, czy jesteś sam?

DON FERNAND

Cóż mi powiesz, Muleju szlachetny?