I serca? Wolności chciwy,

Z hańbą mego przyjaciela...

Hańbą się jego bogacąc,

Honor biorąc, serce tracąc?

Wolność, ten brylant wesela,

Jażbym jego łzami płacił?

Zostawiał tu męczennikiem?

Jeżeliś miary nie stracił,

Która czyny ludzkie mierzy,

To bądź mi sam poradnikiem