Że jestem umocowany

Wybiwszy mymi kolany

Przed tą pięknością dwa groby,

Prosić o dar jej osoby

I z sobą wziąć ten skarb drogi.

Przebacz, że tak krótko proszę,

I tę piękną stąd unoszę

Niby orzeł, pełną trwogi.

KRÓL

We wszystkim, panie, me żądze