Uwolnili, gdy w ciemnościach

Z pochodnią przed nami błądził,

Mówił o sercu i kościach...

Więc, królu, abyś nie sądził,

Że ten trup, po którym lament

Morskie podniosą Syreny,

Podlejszej jest u nas ceny,

Niż jaki wschodni dyjament

I cudne piękności lice,

Za Fernanda zewłok święty