Miałem tu znaleźć ludzi — widzę trupy.

Niezdolni z życia wybić się skonaniem,

Wyście odważni — lecz na pół otrucia,

Wyście przywykli zabijać pół czucia

I zmartwychwstawać, lecz półzmartwychwstaniem,

Wiecznie okuci w żelazne ogniwa.

Pieśń często z kajdan iskry wydobywa;

Więc będę śpiewał i dążył do kresu;

Ożywię ogień, jeśli jest w iskierce.

Tak Egipcjanin w liście z aloesu